W Jajkowie, Brzoziu i Wielkim Leźnie – warunki edukacji najmłodszych

0
390

Gmina Brzozie realizuje w Szkole Podstawowej w Brzoziu, Jajkowie oraz Wielkim Leźnie w okresie od 1 lipca 2014 r. do 30 kwietnia 2015 r. projekt „Wyposażenie oddziałów przedszkolnych w Gminie Brzozie” w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki Priorytet IX – Rozwój wykształcenia i kompetencji w regionach; Działanie 9.1 Wyrónywanie szans edukacyjnych i zapewnienie wysokiej jakości usług edukacyjnych świadczonych w systemie oświaty; Poddziałania 9.1.1 Zmniejszenie nierówności w stopniu upowszechniania edukacji przedszkolnej.

W ramach realizacji tego projektu „Wyposażenie oddziałów przedszkolnych w Gminie Brzozie” oddziały przedszkolne przy Szkołach Podstawowych w Brzoziu, Jajkowie i Wielkim Leźnie zostały wyposażone w nie tylko w pomoce dydaktyczne.

– Lista przedmiotów, które trafiły do naszego oddziału przedszkolengo, liczącego piętnaścioro dzieci jest bardzo długa mói Jerzy Natkowski, dyrektor SP w Wielkim Leźnie. – Jest to wyposażenie budzące podziw i zazdrość. Każdy chciałby korzystać z przedszkolnych sal. Jest to niemożliwe. Wszystko co tam zgromadziliśmy służyć może wyłącznie najmłodszym.

Zatem wyliczamy,  m.in.: drukarka kolorowa, komputer stacjonarny, laptop, tablica interaktywna magiczny dywan, szafki, ławeczki, ławki ze skrzynkami do zabawek, szafki rozmaitego przeznaczenia, szatnia, brodzik, umywalki, urządzenia WC. Wiosną na placu zabaw zostanie zainstalowana altanka. Opiekunką przedszkolaków jest w Wielkim Leźnie  Anna Ciechowska.

O projekcie edukacyjnym w podstawówce w Brzoziu mówi Dorota Anzel, dyrektor SP Brzozie. – Praktycznie mamy to samo, co w Wielkim Leźnie i Jajkowie. Dotyczy to mebli z serii Moje Bambino, jak też wyposażenia. Mnie osobiście zachwyca tablica interaktywna magiczny dywan. Ma ona trochę inną konstrukcję niż znane nam tablice interaktywne, otóż snop światła pada z góry na podłogę i dzieciom można zaproponować jakąś grę… na podłodze. Ważne są zarówno artykuły do zajęć plastycznych jak też takie detale jak ochraniacze na kaloryfer, żeby dzieci bezpiecznie mogły się bawić. Ten projekt edukacyjny uważam za niezwykle przemyślany i trafiony dodaje Dorota Anzel.

Na koniec interesująca obserwacja, tak w Jajkowie, jak i Wielkim Leźnie czy Brzoziu: najmłodsi wcale nie są zaskoczeni bogactwem wyposażenia, przeznaczeniem rozmaitych przedmiotów, paletą barw, w których to wszystko tonie. Dla nich to normalne. Zaskoczeni są natomiast nauczyciele i niżej podpisany po prostu ludzie innego pokolenia. I tak powinno być, bo na tym polega m. in. rozwój i postęp. Także w edukacji.

(wind)