Nie tylko w Drwęcy. Zimna kąpiel w Wielkim Głęboczku

Przyzwyczailiśmy się do wodnych atrakcji zimowych z udziałem Mariana Blanka. Dziś wiemy, że morsów jest dużo więcej. Ostatnio pokazali się w Wielkim Głęboczku.

0
411

„Morsowanie”, czyli kąpiele w zimnej wodzie, to dla aktywnych doskonały i tani sposób regeneracji oraz hartowania organizmu. Swoją przygodę z tą formą aktywności, rozpoczęli też wciąż aktywni sportowo mieszkańcy gminy Brzozie: Andrzej Rzepka, jego żona Ewa, synowie – Krystian i Patryk oraz Agnieszka Fiszer z Wielkiego Głęboczka; Katarzyna Brózda z Jajkowa; Marcin Kamiński z Wielkiego Leźna oraz osoby mieszkające poza naszą gminą.

Decyzja o pierwszym „morsowaniu” w Wielkim Głęboczku była spontaniczna. W grudniu odbyła się pierwsza grupowa kąpiel w jeziorze. Teraz do ekipy morsów z Wielkiego Głęboczka dołączyło wiele osób chcących zadbać o swoje zdrowie i szybką regenerację. Z reguły są to osoby mające do czynienia ze sportem. Sympatycy zimowych kąpieli przyjeżdżają z Brodnicy, Nowego Miasta Lubawskiego, Tereszewa, Boleszyna, Grudziądza i innych miejscowości. Zimowe kąpiele doskonale poprawiają samopoczucie i pozytywnie wpływają na organizm. Dlatego, każdy kto zaczyna z tą formą aktywności, to z zasady nie kończy. Morsujący w Wielkim Głęboczku kąpią się systematycznie, przynajmniej raz w tygodniu. Najczęściej jest to niedzielne popołudnie, ale dla większości to za mało i gdy tylko jest czas, organizują kolejne spotkania, by choć na kilka minut wejść do jeziora. Po wyjściu z wody wszyscy ogrzewają się przy ognisku lub w świetlicy wiejskiej. Morsy tworzą zgrany team, któremu przewodniczy Andrzej Rzepka.

(wind)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here